Choroby psychiczne – CHAD – depresja – mania

Choroba afektywna dwubiegunowa – CHAD i inne choroby psychiczne: depresja, mania.

Omamy słuchowe a schizofrenia

Jak się okazuje omamy słuchowe niekoniecznie muszą być objawami choroby. Prof. Marius Romme (University of Limburg in Maastricht, the Netherlands) twierdzi, że w naszym społeczeństwie żyje coraz więcej osób słyszących głosy, które nigdy nie były pacjentami psychiatrycznymi. Zdaniem prof. Romme słyszenie głosów samo w sobie nie jest objawem choroby, ale pojawia się u 2 – 3% populacji. Jeden na trzech staje się pacjentem psychiatrycznym, a dwóch na trzech dobrze funkcjonuje w społeczeństwie, nie potrzebuje więc opieki psychiatrycznej ani postawienia diagnozy psychiatrycznej.

Omamy słuchowe mogą być powiązane z tragicznymi wydarzeniami, jakie miały miejsce w życiu człowieka, np. może je wywołać trauma po samobójczej śmierci kogoś bliskiego. Według prof. Romme różnica między osobami słyszącymi głosy będącymi i niebędącymi pacjentami polega na zaakceptowaniu swojego stanu umysłu. U pacjentów psychiatrycznych ich głosy są uważane za nieuzasadnione i nieakceptowane. Metoda leczenia prof. Romme zakłada uznanie słyszanych głosów oraz nabywanie umiejętności ich kontrolowania, ale nie oznacza to akceptowanie samej treści słyszanych głosów.

Badania pokazują również, że samo słyszenie głosów nie jest związane ze schizofrenią. W badaniach populacji tylko 16% całej grupy osób słyszących głosy może być z rozpoznaniem schizofrenii. Jednak w kulturze zachodniej omamy słuchowe są najczęściej interpretowane jako przejaw schizofrenii, a pójście do psychiatry z takimi objawami daje 80% szans na jej zdiagnozowanie.  Pacjentom podaje się leki neuroleptyczne, aby zmniejszyć objawy choroby. Wielu z nich przyjmuje bardzo wysokie dawki, co wpływa niekorzystnie na dalszy ich rozwój.

W 2007 roku założono w Wielkiej Brytanii INTERVOICE (The International Network for Training, Education and Research into Hearing Voices) z prof. Marius’em Romme na czele. Organizacja zrzesza osoby słyszące głosy, ich krewnych i przyjaciół, specjalistów od zdrowia psychicznego, w tym pielęgniarki, psychiatrów i psychologów. Członkowie Intervoice twierdzą, że najważniejszym czynnikiem ich działalności jest odpowiednie podejście do osobistego zaangażowania osób. Oznacza to, że wszyscy uczestnicy uznawani są za ekspertów od własnego doświadczenia. Widzą siebie najpierw jako ludzi, po drugie, jako partnerzy, a po trzecie mają różną, cenną wiedzę do zaoferowania. Może ona pochodzić z bezpośredniego doświadczenia słyszanego głosu lub z pracy z osobami słyszącymi głosy. Takie wzajemne wsparcie pomaga niewątpliwie w radzeniu sobie z trudnościami, jakich dostarcza m. in. obecna w dzisiejszych czasach dyskryminacja osób słyszących głosy.

Ruch Słyszących Głosy (The Hearing Voices Movement) zapoczątkowany przez prof. Romme w latach 80. ubiegłego wieku zdobywał uznanie w wielu krajach świata, m.in. Włochy, Finlandia (1995), Szwajcaria, Szwecja, Austria, Niemcy (1998), Norwegia, Dania, Japonia (1996), Izrael, Nowa Zelandia, Australia i USA (2006).

Zainteresowanym polecam stronę www.intervoiceonline.org.

Źródła:
www.psychminded.co.uk
wikipedia.org

Dane wpisu

Data
12 listopada 2011

Autor
nika

Kategoria

Zostaw odpowiedź